Pod naszym patronatem: XI Toyota Zimowy Maraton Na Raty | Termathlon Na Raty
reklama



Orzeł zaczyna debiutancki sezon w ekstraklasie od zwycięstwa

opublikowano; 17-09-2018

Acana Orzeł zaczyna rywalizację w ekstraklasie od wygranej z Pogonią Szczecin. Padło siedem bramek Goście ze Szczecina dowiedli, że beniaminka z Jelcza-Laskowic czeka w najwyższej klasie rozgrywkowej trudna przeprawa. Gospodarze wychodzili w sobotę na prowadzenie aż trzykrotnie. W 36. minucie Kamil Kucharski zdobył bramkę z rzutu wolnego na 4:3 i udało im się utrzymać ten rezultat.

Już pierwsze wymiany podań pokazały, że intensywność tego spotkania będzie bardzo wysoka. Nikt nie zamierzał ani na moment odpuszczać – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-laskowice, bo to jego pierwszy mecz w ekstraklasie, a Pogoń 04 Szczecin, ponieważ każdy punkt okazuje się cenny w walce o utrzymanie.

Po dwóch minutach gry w polu karnym znalazł się Nuno Barbosa, jednak Daniel Szklarz czujnie interweniował. Jako następny sprawdzał go z zespołu gospodarzy na lewym skrzydle Janis Pastars, ale znów bez skutku. Fauli po obu stronach przybywało – tak samo ataków. Strzałem z prawej strony próbował zaskoczyć Henry Hatakeyama, a Pogoń szukała bramki po uderzeniu głową z kilku metrów. Po tym przyszedł czas na uderzenia z dystansu: Sebastiana Wojciechowskiego po udanym dryblingu i zawodnika gości prosto w ręce Macieja Foltyna.

Gra nabierała jeszcze większego tempa. W 10. i 11. minucie sędzia pokazał dwie żółte karki. Wpierw ukarał Allysona Amantesa, a później Bartosza Przygórzewskiego. To jakby dodało gospodarzom skrzydeł. Hatakeyama był bliski wykorzystana zagrania Amantesa na słupek, a Kamil Kucharski mógł zakończyć golem indywidualną akcję. Chwila nieuwagi i Mateusz Gepert ruszył z groźnym kontratakiem, jednak zawodnicy z Jelcza-Laskowic zdążyli wrócić. Wreszcie w 13. minucie głową najpierw zagrywał Foltyn, następnie Hatakeyama, a na koniec Pastars z Barbosą zwiedli całą defensywę rywali i drugi z nich trafił praktycznie do pustej bramki.

Goście szybko odpowiedzieli niecelnym strzałem z lewego skrzydła. Orzeł nie pozostał bierny – Amantes strzelał z dystansu nad bramką, a uderzenie Hatakeyamy zablokowali obrońcy. W 14. minucie na czystą pozycję wychodził Sergio Solano. Karol Czyszek zatrzymał go nieprzepisowo, za co ujrzał żółtą kartkę. Wystarczyły sekundy, by Pogoń rozpoczęła kontratak i tym razem Solano popisał się w defensywie, przerywając ją. W 16. minucie Victor Andrade popełnił szósty faul ze strony gospodarzy, dzięki czemu do przedłużonego rzutu karnego mógł podejść Oleksandr Hirka. Foltyn nie zdołał go zdekoncentrować i był remis.

Andrade mógł się zrehabilitować już po 30 sekundach. Potężnie uderzył po rzucie rożnym na dalszy słupek i Szklarz interweniował w ostatniej sekundzie. W 17. minucie Brazylijczyk znów sfaulował, za co dostał żółtą kartkę. Do piłki ponownie podszedł Hirka, ale tym razem to Foltyn był górą. Minutę później przebieg spotkania mógł zmienić Pastars, gdy bezpośrednio z rzutu wolnego uderzył w poprzeczkę. Każda z drużyn szukała jeszcze do przerwy swoich okazji, choć bez skutku.

Przez pierwsze sześć minut drugiej połowy gospodarze prezentowali się niezwykle obiecująco. Szczęścia z rzutu wolnego spróbował Wojciechowski. Solano mógł wykończyć kombinacyjnie rozegraną akcję, jednak na drodze stanął mu w ostatnim momencie Szklarz. Wreszcie, w 24. minucie, z lewej strony zagrał na prawo Andrade, a tam odpowiedni spokój zachował Amantes i wyprowadził Orła na prowadzenie. Zdobyty gol nie zdekoncentrował Amantesa – czysto zatrzymał wychodzącego na groźną pozycję Mateusza Jakubiaka. Skuteczna interwencja w defensywie pomogła podopiecznym Jesusa Garcii Lopeza podwyższyć wynik w 26. minucie. Solano dograł z lewej flanki do środka do Wojciechowskiego, ten wyprowadził sobie piłkę przed obrońcę i precyzyjnym uderzeniem nie dał Szklarzowi szans na obronę.

Kolejne minuty nie przyniosły miejscowym nic dobrego. W 27. minucie boisko opuścił Amantes z kontuzją nogi. Roman Smirnov podjął decyzję o grze z lotnym bramkarzem, co opłaciło się jego zespołowi. W 30. minucie Konrad Prawucki uderzeniem z dystansu zaskoczył Foltyna, a cztery minuty później Jakubiak przejął złe podanie Wojciechowskiego i w starciu z naszym bramkarzem okazał się lepszy. Drużyna ze Szczecina przejęła inicjatywę i wróciła do gry z bramkarzem. W 35. minucie mogła ponownie wykorzystać błąd gospodarzy, jednak ich bramkarz pokazał swą wyższość nad Gepertem. W 36. minucie po raz trzeci w tym spotkaniu Orzeł wyszedł na prowadzenie. Wojciechowski próbował przedrzeć się w pole karne z lewego skrzydła efektowną ruletą, ale Pogoń sfaulowała po raz piąty w drugiej połowie. Do piłki podszedł Kucharski i posłał ją tuż obok Szklarza. Goście znów zaczęli grać z lotnym bramkarzem, co poskutkowało m.in. strzałem Geperta zmierzającym pod poprzeczkę – Foltyn wyciągnął się i sparował futsalówkę na rzut rożny. Podopieczni Smirnova wiele ryzykowali. Do pustej bramki mogli trafić Solano, ale zdecydował się na podanie, Barbosa i dwukrotnie Foltyn. Orzeł utrzymał wynik 4:3, inaugurując zwycięstwem debiutancki sezon w ekstraklasie. Za dwa tygodnie podejmie w Centrum Sportu i Rekreacji Jelcz-Laskowice aktualnego mistrza Polski, Rekord Bielsko-Biała.

Po meczu powiedzieli:

Jesus Lopez Garcia „Chus” (trener KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice):
– Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu w naszym pierwszym meczu w ekstraklasie. Jako drużyna spisaliśmy się bardzo dobrze. Rozpoczęcie od zwycięstwa jest zawsze ważne, ale priorytet stanowi wygranie spotkań w naszej hali.
Pogoń była bliska zdobycia punktu, lecz nie zwycięstwa. Jednak to jest futsal i każdy szczegół oraz błąd są niezwykle ważne. Nasza obrona podczas gry pięciu na czterech jest poprawna. Nasi rywale grali z lotnym bramkarzem przez osiem minut, a zdobyli tylko jedną bramkę. Jest co poprawiać, ale jestem zadowolony.

Maciej Foltyn (kapitan KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice):
Pogoń zaskoczyła nas wszystkich, ponieważ był to dla naszej drużyny pierwszy mecz w Futsal Ekstraklasie. Rywale wysoko postawili poprzeczkę, mocno pracowali w obronie. Spotkanie było dość agresywny – musieliśmy się przyzwyczaić do tego poziomu. Pierwsze koty za płoty. Z każdym meczem będziemy prezentować się lepiej, aż nauczymy się grać w ekstraklasie.
Trudno wymarzyć sobie powrót do ekstraklasy [Maciej Foltyn występował w niej w barwach Red Dragons Pniewy].
Najważniejsza jest jednak drużyna, która zdobyła trzy punkty. O silne naszej drużyny świadczy to, że potrafiliśmy wygrać mimo straty trzech goli. Komplet punktów i wspaniała atmosfera wśród kibiców – czy to wymarzony początek?


Roman Smirnov (trener Pogoni 04 Szczecin):
Spodziewaliśmy się ostrego meczu. Wiedzieliśmy, że gramy z profesjonalną drużyną, dobrze zorganizowaną pod każdym względem. Orzeł ma poukładany skład, skupił się na obronie i kontratakach. W drugiej połowie trudno było nam utrzymać wysokie tempo i stąd pojawiły się faule. Przy wyniku 3:1 mogliśmy jeszcze uratować to spotkanie. Doprowadziliśmy do remisu, ale to nie wystarczyło. Rezultat jest sprawiedliwy, mamy nad czym pracować. Przegrywaliśmy dużo pojedynków jeden na jeden i to robiło przewagę dla naszego przeciwnika. Szanuję wysiłek moich podopiecznych, agresję i walkę, którą zaprezentowali. Bardzo im za to dziękuję.
W każdym sparingu ćwiczyliśmy grę z lotnym bramkarzem. Decyzję o zagraniu w ten sposób dzisiaj podjąłem, obserwując przebieg spotkania. Orzeł dominował, trudno było nam grać czterech na czterech. Pozostało tylko wycofać bramkarza, by przełamać psychologiczną barierę i rytm gry gospodarzy, przejąć kontrolę i stworzyć sytuacje strzeleckie.

Daniel Szklarz (Pogoń 04 Szczecin):
Zagraliśmy bardzo dobry mecz i myślę, że z każdym kolejnym będzie coraz lepiej. Przeciwnik wykorzystał nasze błędy. Przy ostatniej bramce nie pomogłem drużynie – dopadło mnie zmęczenie, brak koncentracji. Gospodarze są bardzo zorganizowani. Widać, że mają wypracowane schematy, rozumieją się. Spotkanie mogło się kibicom podobać.

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – Pogoń 04 Szczecin 4:3 (1:1)
Bramki: Nuno Barbosa (13), Allyson Amantes (24), Sebastian Wojciechowski (26), Kamil Kucharski (36) – Oleksandr Hirka (16), Konrad Prawucki (30), Mateusz Jakubiak (34)

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice: 1. Maciej Foltyn (12. Noel Charrier, 22. Kacper Goliński), 8. Sergio Solano, 20. Nuno Barbosa, 25. Sebastian Wojciechowski, 77. Victor Andrade – 7. Kamil Kucharski, 9. Janis Pastars, 11. Henry Hatakeyama, 17. Allyson Amantes, 73. Kacper Kędra
Trener: Jesus Lopez Garcia „Chus”

Pogoń 04 Szczecin: 1. Daniel Szklarz (21. Mateusz Wilkosz), 9. Mateusz Jakubiak, 17. Mateusz Gepert, 46. Daniel Maćkiewicz, 77. Konrad Prawucki – 4. Bartosz Przygórzewski, 7. Karol Czyszek, 10. Daniel Czepielewski, 20. Oleksandr Hirka, 23. Oskar Czajkowski
Trener: Roman Smirnov

Źródło: materiały prasowe KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice
Foto: Jarosław Frąckowiak

dodaj
komentarz
skomentuj z NICKiem
zarejestruj
swój NICK


Polub OSI




Waszym zdaniem (komentarzy: 0. )

SPORT.OLAWA.INFO - Orzeł zaczyna debiutancki sezon w ekstraklasie od zwycięstwa
SPORT.OLAWA.INFO -
SPORT.OLAWA.INFO -
SPORT.OLAWA.INFO -
SPORT.OLAWA.INFO -
SPORT.OLAWA.INFO -

inne tematy:



wiadomości





UAD.PL | OSI - OLAWA.INFO 2004 - 2018 | reklama | redakcja | mapa serwisu | polityka prywatności | regulamin