Pod naszym patronatem: X Jubileuszowy Jelczańsko-Oławski Toyota ZIMNAR 2018 | III Bieg Sylwestrowy
reklama



Kolejne wysokie zwycięstwo Orła

opublikowano; 27-11-2017

W niedzielnym meczu z FC Remedium Hybryd Pyskowice klub z Jelcza-Laskowic pewnie zwyciężył 7:0. To druga z rzędu tak wysoka wygrana, w dodatku przy zachowaniu czystego konta.

Po ostatniej wysokiej wygranie 8:0 z Gredarem Brzeg u siebie, najważniejsze dla gości było zachowanie w Pyskowicach pełnego skupienia. W tym sezonie nie mogą sobie pozwolić na popełnianie błędów, zwłaszcza takich, które zaważyłyby na wyniku spotkania. Orzeł podchodził do zajmującego ostatnie miejsce w tabeli Remedium w roli faworyta. Zespół z Górnego Śląska zdobył dotychczas tylko jeden punkt.

Pierwszy groźny strzał, po rozegranym aucie, goście oddali już po dwóch minutach, jednak piłka minimalnie minęła słupek bramki. Gra toczyła się w środku boiska, z niewielką przewagą zawodników z Jelcza-Laskowic w rozgrywaniu futsalówki. Wreszcie w szóstej minucie wynik spotkania otworzył Victor Andrade. Dawid Witek został sfaulowany na połowie przeciwnika, wyłożył piłkę Andrade, a ten precyzyjnym strzałem umieścił ją w siatce. Remedium wciąż nie mogło przełamać defensywy przeciwnika, a szansę na podwyższenie rezultatu miał Przemysław Matejko, ale trafił w obrońcę. Swoje postanowił dołożyć Jan Rojek, który świetnie rozegrał akcję z Witkiem i z bliskiej odległości pokonał bramkarza gospodarzy.

Pierwszy warty odnotowania strzał Remedium oddało dopiero w ósmej minucie, po rozegraniu autu. Zawodnik gospodarzy wypracował sobie pozycję do uderzenia, ale trafił obok bramki. Maciej Foltyn pozostawał więc bezrobotny. Po chwili Paweł Synowiec i Kamil Nowakowski ruszyli z kontratakiem, który podcinką pewnie wykorzystał drugi z nich, zdobywając debiutancką bramkę w barwach Orła. Goście nadal kontrolowali spotkanie, co wykorzystał powracający po kontuzji Igor Borowicz. Bez krycia wyczekiwał przed linią obrony i dobił sparowaną przez bramkarza piłkę. A już w trzynastej minucie zdobył kolejną bramkę. Kamil Dziubczyński wykorzystał nieczyste uderzenie napastnika Remedium, ruszył lewą stroną i dograł do Igora na trzeci metr.

Remedium próbowało rozgrywać piłkę na połowie rywali, jednak ich defensywa okazała się tego dnia bardzo szczelna. Kilkukrotnie podwyższyć wynik próbował jeszcze Victor Andrade. Wreszcie udało mu się to na dziewięćdziesiąt sekund przed końcem połowy, gdy pewnie wykorzystał przedłużony rzut karny. Tym samym zawodnicy Orła schodzili do szatni z przewagą sześciu bramek.

Piłkarze Remedium wyszli na drugą połowę zdecydowanie pewniejsi swoich możliwości. Ofensywne akcje gości nie przekładały się jednak na stwarzanie realnego zagrożenia dla bramki Foltyna. Goście nie pozostawali rywalom dłużni. Częściej strzelali, a po dziesięciu minutach potwierdzili swoją przewagę także w tej odsłonie spotkania. Victor Andrade doskonale wymienił piłkę z Grzegorzem Nowakiem i nie dał bramkarzowi gospodarzy szans na obronę. Tydzień wcześniej zdobył swoją debiutancką bramkę, a teraz pierwszego hat-tricka. Chwilę później mógł zdobyć jeszcze czwartego gola, ale strzał z rzutu karnego świetnie wybronił golkiper Remedium i nie pomogła nawet dobitka.

W ostatnich minutach mieliśmy do czynienia z kontratakami i próbami przedarcia się przez defensywę z obu stron, ale obrońcy zachowali koncentrację do końca. Tym samym mecz zakończył się wynikiem 0:7, dzięki czemu Orzeł utrzymał się na podium. Do zajmującego drugiego miejsca GSF-u traci już tylko jeden punkt, z powodu remisu gliwickiego beniaminka z Gwiazdą Ruda Śląska.

Po meczu powiedzieli:

Chus Lopez (trener KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice): – Zamiast o kolejnym wysokim zwycięstwie, wolę mówić o zachowaniu czystego konta drugi raz z rzędu. Gramy z dużą koncentracją i intensywnością, a przede wszystkim niektórzy gracze zaczęli pokazywać swój rzeczywisty poziom, ponieważ klub i ja wierzyliśmy w nich. Mamy matematyczne szanse zakończyć pierwszą rundę na pierwszym lub drugim miejscu, ale to nie będzie łatwe. GKS Tychy i GSF Gliwice są w bardzo dobrym momencie, trudno o ich stratę punktów. Zobaczymy, futsal to sport pełen niespodzianek.

Maciej Foltyn (kapitan zespołu KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice): – Najważniejsze jest dla nas zwycięstwo. Cieszymy się z powodu niestraconej bramki, ponieważ to świadczy o poprawie naszej gry w obronie. Czas działa na naszą korzyść i w każdym tygodniu pracujemy nad defensywą i komunikacją, a efekty tego widać w postaci wyników spotkań. Chcemy, aby to trwało jak najdłużej. Sądzę, że decydujące w walce o fotel lidera okażą się bezpośrednie pojedynki. W pozostałych meczach nie możemy stracić punktów. Pierwszą rundę chcemy zakończyć w czubie tabeli.

FC Remedium Hybryd Pyskowice – KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice 0:7 (0:6)
Bramki: Victor Andrade (6, 18, 30), Jan Rojek (7), Kamil Nowakowski (9), Igor Borowicz (12, 13)

Źródło: materiały prasowe KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice
Foto: Jarosław Frąckowiak

zwiń pole komentarza
skomentuj z NICKiem
zarejestruj
swój NICK


Polub OSI




Waszym zdaniem (komentarzy: 0. )

SPORT.OLAWA.INFO - Kolejne wysokie zwycięstwo Orła

inne tematy:



wiadomości





UAD.PL | OSI - OLAWA.INFO 2004 - 2017 | reklama | redakcja | mapa serwisu | polityka prywatności | regulamin