Pod naszym patronatem: X Jubileuszowy Jelczańsko-Oławski Toyota ZIMNAR 2018 | III Bieg Sylwestrowy
reklama



5:1 po raz trzeci

opublikowano; 09-10-2017

W sobotnim starciu okazało się, że zwycięstwo 5:1 nas prześladuje. Najpierw Berland Komprachcice, później łódzki AZS, a teraz przyszedł czas na GKS Ekom Futsal Nowiny. Takie fatum mogłoby ciążyć na nas już do końca sezonu.

Do tego starcia podchodziliśmy w roli faworyta, zwłaszcza po tak świetnym rozpoczęciu rozgrywek. Jednak zbytnia pewność siebie może być zdradliwa. Goście w zeszłotygodniowym starciu z GKS-em Tychy trzykrotnie wychodzili na prowadzenie i ostatecznie ulegli minimalnie, 3:4. Biorąc pod uwagę nasz wyjazd do Tych w przyszłym tygodniu, zwycięstwo w sobotnim meczu było bardzo ważne. I mimo słabszego okresu w części drugiej połowy, zawodnicy ponownie spisali się na medal.

Do przerwy gra do jednej bramki

Trzeci mecz w tym sezonie rozpoczął się wyjątkowo spokojnie i nie zwiastował wysokiego wyniku. Ponownie bardzo aktywny był Victor Andrade. To on w drugiej minucie zanotował pierwsze niebezpieczne dogranie. Po chwili ponownie świetnie wyprowadził piłkę, dograł na prawo do Jana Rojka, ten wycofał do Jose Gutierreza, który słusznie postawił na techniczne uderzenie i otworzył wynik tego spotkania.

Po tej akcji gra straciła na dynamiczności, a strzałów na bramkę brakowało z obu stron. Orzeł postawił na spokojne rozgrywanie piłki i zepchnął Nowiny do głębokiej defensywy. Duże emocje wróciły od ósmej minuty. Najpierw Igorowi Borowiczowi zabrakło nieco precyzji po świetnym wyprowadzeniu piłki Victora Andrade, a później piłka zatrzymała się na słupku po strzale Marcina Krajewskiego. To ewidentnie był teatr jednego aktora, którym w pierwszej połowie był KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice.

Pierwszy poważny strzał goście zanotowali dopiero w szesnastej minucie, gdy po stałym fragmencie gry uderzał dość aktywny tego dnia Maciej Ponikowski. Gospodarze jednak odpowiedzieli ekspresowo – tym razem doskonale wyszedł z piłką Paweł Synowiec, który dograł na prawo do Victora Andrade, ten zmienił stronę i ponownie na listę strzelców wpisał się Jose Gutierrez. Tuż przed gwizdkiem w polu karnym rywali przejął piłkę Dawid Witek i przegrał pojedynek z Michałem Kozubem, ale jeszcze w tej samej minucie nie dał mu szans na obronę. Trzeba przyznać, że bramkarz gości tego dnia prezentował się nadzwyczaj dobrze.

To głównie było spowodowane tym, że strzelaliśmy w niego, chociaż dobry bramkarz musi mieć też trochę szczęścia – komentuje Jan Rojek, strzelec czwartej bramki w tym spotkaniu.

Spadek koncentracji przypłacony stratą bramki

W przerwie zawodnicy z Nowin musieli usłyszeć w szatni kilka stanowczych słów od trenera, ponieważ wyszli nastawieni na ostrą walkę. Zagrożenie stwarzali m.in. Maciej Ponikowski oraz Grzegorz Jagodzki. Pełną koncentrację w tych minutach natarcia udało się zachować Maciejowi Foltynowi, który perfekcyjnie wywiązywał się ze swoich bramkarskich obowiązków. Ofensywne zapędy gości zdołał na moment efektownie ugasić Jan Rojek. Prowadził przez chwilę piłkę przy linii boiska, po czym nagle potężnie uderzył tuż pod poprzeczkę, czym zaskoczył zarówno bramkarza, jak i kibiców.

Czekałem na kolegę, który zbiegał za plecami. Rywal nie podbiegał do mnie, nadarzyła się okazja, więc uderzyłem i wpadło. Fajnie, że się udało – wyjaśnia.

Dzięki temu trafieniu Orzeł odżył, jednak jeszcze na chwile opadły mu skrzydła za sprawą Macieja Ponikowskiego. Po rozegraniu stałego fragmentu gry, zdołał się wreszcie przełamać i ponownie jedyny raz w meczu piłkę z siatki musiał wyciągać Maciej Foltyn. To trafienie rozjuszyło naszych zawodników, którzy odpowiedzieli jeszcze kilkoma groźnymi sytuacjami. Znów w ostatniej minucie połowy świetnie zachował się Dawid Witek, który wyprowadził piłkę i dograł ją do Pawła Synowca, a ten nie zamierzał litować się nad Michałem Kozubem i zmusił go do kapitulacji w tym spotkaniu po raz piąty.

Dzisiaj nie zdołaliśmy wykorzystać wszystkich sytuacji, które się nam trafiły, ale dobrze, że cały czas idziemy do przodu i ponownie wygraliśmy 5:1 – ocenia Rojek. – Stracona bramka nie była potrzebna. Rywale wyszli po przerwie bardzo zdeterminowani. Wysoko podeszli i chyba nie byliśmy na to przygotowani. Wdarło się nieco niedokładności. Po niej wszystko wyglądało już lepiej. Chciałbym jednak, żebyśmy w końcu rozegrali mecz, w którym nie stracimy żadnego gola.

Trzy punkty ważniejsze od czystego konta

O ile w pierwszej połowie Maciej Foltyn wydawał się bezrobotny, tak w drugiej rywale dali mu niejedną okazje do zaprezentowania się kolejny raz z dobrej strony.

Wydaje mi się, że to wzięło się z naszej gry. Byliśmy bardzo zmotywowani i nie dopuszczaliśmy zawodników Nowin pod naszą bramkę. Byliśmy skupieni, by gola nie stracić, a przy liczbie akcji, które stwarzamy, bramka jest tylko kwestią czasu – ocenia. – W drugiej połowie rywale zagrali odważniej, bardziej się odkryli. Zawsze któryś z nich czekał, by nas kontrować, i udało im się strzelić.

Jak podkreśla, od zachowania czystego konta, ważniejsze są dla niego trzy punkty. W futsalu bramki muszą padać.

Czyste konta bramkarzy to rzadkość. Oczywiście staram się zagrać na zero, ale myślę, że naszej drużynie przydarza się moment dekoncentracji. Bramki tracimy zawsze dopiero przy wyniku 3:0 czy 4:0. Jeśli chcemy w przyszłości tego uniknąć, musimy popracować przede wszystkim nad koncentracją – zapowiada kapitan drużyny.

Koncentracja podstawą sukcesu

Trzeci mecz z rzędu, trzeci raz zwycięstwo 5:1. Czyżby był to nasz szczęśliwy wynik?

– To tylko anegdota. Najważniejsze jest kontynuowanie tej samej dobrej defensywy. W trzech meczach straciliśmy tylko trzy bramki. W walce o pierwsze miejsce ważna jest regularność każdego tygodnia – uważa Chus Lopez, trener.

Mu także nie uszła uwadze słabsza postawa drużyny po przerwie.

– Drugą część rozpoczęliśmy bardzo źle, bez koncentracji, komunikacji, czy odpowiedniej postawy. Moim zdaniem byliśmy lepsi, ale w tej lidze, jeśli nie zagrałeś czterdzieści minut na sto procent, wynik może się zmienić.

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice – GKS Ekom Futsal Nowiny 5:1 (3:0)

4 min Jose Gutierrez 1:0
17 min Jose Gutierrez 2:0
19 min Dawid Witek 3:0
26 min Jan Rojek 4:0
31 min Maciej Ponikowski 4:1
39 min Paweł Synowiec 5:1

KS Acana Orzeł Futsal Jelcz-Laskowice

dodaj
komentarz
skomentuj z NICKiem
zarejestruj
swój NICK


Polub OSI




Waszym zdaniem (komentarzy: 0. )

SPORT.OLAWA.INFO - 5:1 po raz trzeci

inne tematy:



wiadomości





UAD.PL | OSI - OLAWA.INFO 2004 - 2017 | reklama | redakcja | mapa serwisu | polityka prywatności | regulamin